W piątkowym wydaniu "Gazety Wyborczej" pojawił sie artykuł, z którego można wysnuć wniosek, jakoby na pokładzie samolotów LOT dostępne były tylko te tytuły gazet, których dziennikarze przychylnie wypowiadają się o obecnym rządzie.
Z samolotów LOT zniknęła między innymi "Gazeta Wyborcza". W jej obronie wystąpił poseł Platformy Obywatelskiej Krzysztof Lisek. Zażądał od Ministra Skarbu podania powodu rezygnacji kontrolowanej przez niego spółki z prenumerowania "Gazety". Poseł zasugerował, że jest to kara za krytykę rządu. Co innego tytuły takie jak: "Dziennik", "Nasz Dziennik" i "Rzeczpospolita". W zamian za przychylność wobec władzy latają dalej. Poseł ani dziennikarze "Gazety Wyborczej" nie sprawdzili jednak faktów. A są one takie: polityka oszczędnościowa LOT dotknęła większość gazet, niezależnie od ich sympatii czy antypatii. Przewoźnik zdecydował się obciąć koszty prenumeraty.
Jednak dzięki spowodowanemu zamieszaniu "Gazeta Wyborcza" wróci do samolotów LOT.
Gazeta Wyborcza jednak na pokładach samolotów LOT [2007-08-25 11:58] Brzydzę, się tą Gazetą i jej nie czytam. Jej funkcje są podobne do tych jakie występowały w PRL-u pod nazwą " Trybuna Ludu" i "Żołnierz Wolności". Formalnie walczy z antysemityzmem, a w rzeczywistości krzewi go, formalnie walczy o wolnośc słowa, a w rzeczywistośći zamyka usta niepoprawnym, formalnie walczy o demokrację, a w rzeczywistości zwalcza ją. Manipuluje faktami, siejąc nienawiść wśród ludzi i stwarzając podziały. Szkoda czasu na jej czytanie.odpowiedz »