PKP pobiera 10 zł za minutę połączenia z informacją kolejową?
Tematyka:
PKP, opłaty, opłata, 10 zł za minutę połączenia, informacją kolejową, infolinia, cennik, informacja kolejowa, Alicja Kozłowska, Kraków, połączeń, warszawa, numer, na, 9436, cena, informacji, telefoniczna, Wrocław, 300
Telefoniczna informacja kolejowa: 10 zł za minutę?
W okresie wakacyjnym wiele osób szuka informacji o tym, gdzie i jakim pociągiem dojechać oraz jak wybrać najdogodniejsze połączenie. W Polsce, aby zdobyć informację na temat połączeń kolejowych trzeba zapłacić prawie 10 zł za każdą minutę połączenia z infolinią 0-300-900-115, która takich informacji udziela - donosi "Dziennik Polski".
Pięć razy taniej jest, gdy się zadzwoni na infolinię z numerem 0-300-300-000, ale z niej automat odsyła do tej droższej. Najprostsze wydaje się wykręcenie numeru informacji kolejowej (022) 94-36, ale dodzwonić się tam to prawdziwy sukces. Przy pierwszej próbie przed południem, automat informuje, że czas oczekiwania na rozmowę wynosi 5 minut. Po południu automat znowu każe czekać, ale tym razem już 10 minut.
Dziennikarze gazety przeprowadzili test. Zadzwonili pod numer 0-300-300-000 i na wstępie usłyszeli, że cena za minutę połączenia to 2 zł 6 gr brutto. Po komunikacie, że infolinia w godzinach 7-21 udziela informacji o rozkładach jazdy PKS i PKP, usłyszeli jednak, że w chwili obecnej wszyscy konsultanci są zajęci.
W kolejnym komunikacie podano: "dla państwa wygody uruchomiliśmy dodatkowy numer infolinii 0-300-900-115". Dzwonić pod wskazany numer na początku słychać komunikat, że cena za minutowe połączenie wynosi 9 zł 91 gr brutto.
W biurze marketingu PKP S.A. w Warszawie tłumaczą się, że o tej infolinii nic nie słyszeli. Nakazali pytać Telekomunikację Kolejowa, która odpowiada za uruchamianie infolinii i rozkład jazdy w internecie - dodali.
Tam też nic nie wiedzieli. Mamy podpisaną umowę z Telekomunikacją Polska na infolinię o rozkładzie jazdy pociągów, ale tam opłaty na pewno nie są takie duże - powiedziała Alicja Kozłowska z TK PKP. Zapewniła też "Dziennik Polski", iż sprawa będzie wyjaśniana bardzo szybko, bo klienci mogą sądzić, że to PKP pobiera tak słone opłaty za informacje, a w rzeczywistości nie ma z tym nic wspólnego.