Serwis Informacjny Branży Turystycznej

więcej »

Kierowcy mogą być zatrudniani w mieszanym systemie czasu pracy

Pracodawca może wydłużyć czas pracy kierowcy do 10, a nawet 12 godzin na dobę oraz dodatkowo zastosować przerwę w pracy. Jednak przerwa może być tylko jedna i trwać maksymalnie 5 godzin.

Firmy, zatrudniające kierowców, którzy wykonują usługi turystyczne często stosują mieszany system czasu pracy. Kierowcy pełnią również dyżury. W takim przypadku pracodawcy bardzo często popełniają 2 błędy:
- przerwy są na raty i trwają dłużej niż 5 godzin,
Przepisy o czasie pracy nie pozwalają na dzielenie przerw. W mieszanym systemie czasu pracy, przerwa nie może być dłuższa niż 5 godzin. Dodatkowo równoważny system czasu pracy wymaga też ustalenia z góry godzin przerwy.
- przerwy dzielone są na części.
Przy pracy, która nie przekracza 9 godzin przerwa nie powinna przekraczać 30 minut, jednak pracodawca może ją przedłużyć. Bardzo często popełniany błąd polega na dzieleniu przerwy na dwie części, a to jest w prawie zabronione. Przerwa, bez względu, czy została przedłużona, czy nie musi zostać udzielana w całości.

Zatrudnianie kierowców w mieszanym systemie czasu pracy oznacza łączenie równoważnego systemu czasu pracy z systemem przerywanym. Kierowcy mogą wówczas świadczyć pracę np. 10 godzin na dobę z 3-godzinną przerwą. Główną zasadą w tym systemie jest to, że okres rozliczeniowy nie może przekroczyć miesiąca z możliwością przedłużenia do 2, a nawet 4 miesięcy. Jednak rozkład czasu pracy trzeba zawsze ustalać na miesiąc z góry. Łączenie równoważnego czasu pracy z przerywanym może być stosowane wyłącznie dla kierowców.

Przy stosowaniu mieszanego systemu czasu pracy, przerwy nie mogą być wprowadzane z dnia na dzień. Muszą być ustalane wcześniej, w grafiku opracowywanym na cały miesięczny okres rozliczeniowy. Dodatkowo ustalając rozkład czasu pracy, należy zagwarantować kierowcom dobowy odpoczynek.

W skład mieszanego systemu czasu pracy wchodzi system równoważny. Pracodawca może wydłużyć kierowcom dobowy wymiar czasu pracy do 10 godzin w przypadku kierowców transportu drogowego lub do 12 godzin w przypadku wszystkich pozostałych. Wydłużenie dobowej normy czasu pracy jednego dnia zostać zrekompensowane wolnym dniem lub czasem wolnym w innym dniu tygodnia.

Kierowcy w firmach często pełnią tez dyżury. Do czasu dyżuru kierowcy wlicza się:
- czas nieprzeznaczony na kierowanie pojazdem, gdy prowadzi go dwóch lub więcej kierowców - art.9 ustawy o czasie pracy kierowców,
- przerwy w prowadzeniu pojazdu wynikające z rozporządzenia EWG3820/85 lub umowy AETR,
- przerwy w czasie pracy kierowcy wynikające z art. 13 i 28 ustawy, czyli 30 minut przerwy, gdy liczba godzin pracy nie przekracza 9 godzin i 45 minut przerwy, gdy liczba godzin pracy przekracza 9 godzin.

Po 4,5 godzinach jazdy kierowca ma prawo do 45-minutowej przerwy. Jednak przy przewozach regularnych, kierowca może już po 4 godzinach prowadzenia pojazdu skorzystać z przerwy nie krótszej niż 30 minut, pod warunkiem że przerwa dłuższa niż 30 minut zakłócałaby miejski ruch uliczny, a kierowca nie może wykorzystać pozostałych 15 minut w ciągu 4,5 godziny prowadzenia.

Za czas dyżuru kierowcy przysługuje czas wolny lub dodatkowe wynagrodzenie. Wysokość wynagrodzenia powinna być określona stawką godzinową lub miesięczną. Jeżeli taki składnik wynagrodzenia nie został wyszczególniony, kierowca powinien otrzymać 60% wynagrodzenia.

Kierowcy mają też prawo do dodatkowej 15-minutowej przerwy. Pracodawca ma obowiązek ją wprowadzić, gdy dobowa norma czasu pracy wynosi co najmniej 6 godzin. Przerwa ta wlicza jest do czasu pracy kierowcy, a dodatkowo musi być zaliczona do 45-minutowej przerwy, która przysługuje po 6 godzinach jazdy.





Komentarze:

Czas pracy kierowcy [2007-03-31 11:51]
Oto następny przykład absurdu jaki fundują nam rządzący. Uchwalili urlop na rządanie (cztery razy w roku), jak to się ma do wychowywania w trzeźwości, nie rozumiem ale dla firmy to jest katastrofa. Robi się plan pracy i okazuje się, że jednego dnia ( najczęściej po dniu wolnym od pracy) nie zgłasza się pięciu kierowców - dzwoniąc po urlop na rządanie. Firma zlecenie musi zrealizować, bo rzecz dotyczy komunikacji miejskiej. Zleceniodawca zabezpieczył się na taką okoliczność przeróżnymi karami a z drugiej strony są pasażerowie, których nie interesuje, że jakiś tam facet zapił i nie przyszedł do pracy. Jednego dnia zburzony został plan, nad którym ktoś inny spędził mnóstwo czasu. Kontrolujący firmę PIP owiec z rozbrajającą szczerością skomentował to tak ,, nie zauważyliśmy zbyt dużej ilości bankrutujących przedsiębiorstw z tego powodu". Ręce opadają, co z nami, ci którzy z nas żyją wyprawiają. Przepis nie sztuką jest wprowadzić biorąc pod uwagę oczekiwania związkowców pod uwagę, ale związkowcy tak jak ten śmieszny rząd nie będzie miał co robić jak nas zabraknie!!! odpowiedz »

Co za bełkot. [2007-03-30 00:41]
Ciekawe kiedy TWARDOGŁOWI połapią się, że transport turystyczny zdecydowanie różni się od transportu towarowego i regularnego osobowego jak np. w MZK i PKS. W 99% wycieczek turystycznych jest inaczej:
- turystów bez względu na pogodę, korki, wypadki, trzeba zawsze zawieść do hotelu, a nie zatrzymać się na 8 lub 11 h w polu, bo skończył się czas
- program turystyczny musi być zrealizowany, a ten zawsze jest uzależniony od np. pory dnia, pogody, godzin otwarcia, kolejek przy kasach, rozkładów jazdy np. promów, itp
- nieustannie zdarzają się nieprzewidziane sytuacje: klient zachorował, został okradziony, zgubił paszport - większość organizatorów, planując logiczne z punktu widzenia turysty wyjazdy, nie potrafi dostosowywać ich do absurdalnych przepisów transportowych.
- wiele wyjazdów turystycznych organizowanych jest prawie z dnia na dzień, czyli stworzenie grafiku jazd z miesięcznym lub dłuższym wyprzedzeniem jest po prostu nie realne,
- żyjemy nadal w kraju, gdzie ludzi nadal nie stać na wycieczki z wieloma noclegami tranzytowymi lub armią kierowców-zmienników, których i tak już brakuje, bo jeżdżą w Londynie. Oto przykład z życia:
Autokar wyrusza z chórem do X o godz. 5:00 jedzie 250 km przez 4,5 h
Od 09:30 do 14:00 autokar stoi (chór ma koncert)
Od 14:00 - 14:30 autokar jedzie na obiad
14:30 - 18:30 autokar stoi (chór odpoczywa)
18:30 - 20:30 przejazd do następnego miejsca koncertowania
20:30 - 00:30 przerwa dla autokaru (chór ma koncert)
00:30 - 05:00 autokar wraca 250 km do domu przez 4,5 h
Według przepisów program nie do zrobienia nawet przez 2 kierowców. Chyba że w X wynajmę następnego lub wyślę wcześniej pociągiem trzeciego. Każdy transportowiec potwierdzi, że bez kłopotów można zrobić taką jazdę w pojedynkę. Jaki jest sens absorbowania tu 2 lub 3 kierowców? Może wreszcie znajdzie się ktoś mądry i wytłumaczy urzędnikom, że czas skończyć z tym kretyńsko-ślepym prawem.????
Lechu
odpowiedz »

Co za bełkot. [2007-04-01 21:18]
brawo lechu. święta prawda. może zorganizujemy jakieś spotkanie z decydentami prawa ruchu drogowego i nauczymy ich normalnego zycia odpowiedz »

Co za bełkot. [2007-04-01 22:04]
dołanczam się do tych wypowiedzi,może nie w awangardowym stylu
trzeba się skonsolidować ,przewoźnicy w turystyce,wytłumaczyć decydentom i ustawodawcom co to jest turystyka,czyli impreza turystyczna,co to są przewozy regularne, jak wygląda przewóz na wczasy,jak na konferencję lub szkolenie,a jak zwykły wycieczkowy
i do tego z np szkołą lub pielgrzymką. jakie tu wystepuja uwarunkowania cenowe,z uwagi na zamozność tej grupy społecznej!!
pytań sto ,spróbujmy ich bełkot zastąpić naszym współnym praktycznym wywodem,ja nie mam nadziei,ale może!!!
odpowiedz »