Serwis Informacjny Branży Turystycznej

więcej »

Od czwartku jeszcze gorszy dojazd na lotnisko Balice

Wszyscy kierowcy podróżujący południową obwodnicą Krakowa w ciągu autostrady A4 muszą przygotować na coraz większe utrudnienia na tej trasie. Od czwartku bowiem zamknięty zostanie kolejny 10-kilometrowy odcinek, a ruch będzie się odbywał jedną jezdnią.

Zamknięta zostanie lewa jezdnia (kierunek od Opatkowic do Balic) na odcinku o długości 10 kilometrów od węzła Tynieckiego aż do węzła Opatkowickiego.


Już teraz kierowcy podróżujący tą trasa musieli liczyć się z utrudnieniami. Od początku kwietnia wyłączona z ruchu była lewa jezdnia od Balic do węzła Tynieckiego. Teraz będzie jeszcze gorzej - zamknięta dla ruchu będzie cała jedna jezdnia na całym odcinku prowadzenia robót o długości 17 kilometrów. Ruch dwukierunkowy będzie odbywać się drugą jezdnią.

Aby zapewnić bezpieczeństwo podróżującym obowiązywać będzie ograniczenie prędkości do 70 km/h oraz zakaz wyprzedzania.

Z powodu prowadzonych prac wydłużeniu ulegnie czas dojazdu do lotniska w Balicach. Turyści i przewoźnicy powinni uwzględnić prace w planowanym harmonogramie podróży.

Remont obwodnicy Krakowa pomiędzy węzłami Balice I i Opatkowice i związane z nim utrudnienia potrwają do jesieni przyszłego roku - podaje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. W ramach przedsięwzięcia nawierzchnia najstarszego fragmentu obwodnicy o długości 33,8 km (dwie jezdnie po 16,9 km każda) zostanie wzmocniona do 115 kN/oś, czyli normy ustalonej w UE dla głównych korytarzy transportowych.

Zmodernizowane i przebudowane zostaną również 24 obiekty mostowe. Dodatkowo obwodnica zostanie ogrodzona na całej długości, co ma zapobiegać wtargnięciom na autostradę ludzi i zwierząt.




Komentarze:

Remont obwodnicy Krakowa [2007-06-02 22:08]
Ja po prostu nie mam pytań do osoby, która podjęła decyzję o zamknięciu kolejnego odcinka. Skoro na fragmencie zamkniętym od początku kwietnia pracuje jedynie kilka osób to skąd wezmą się kolejne ?
Totalny bałagan, logistyka przedsięwzięcia leży. Nic nowego, w końcu mieszkamy w Polsce. To u nas się marnuje najwięcej pieniędzy, już nie tylko z naszych podatków, lecz również otrzymanych z UE.
odpowiedz »