Szczecińskie lotnisko w tarapatach
Władze szczecińskiego lotniska starają się o przyznanie kredytu bankowego. Port ma bowiem kłopoty finansowe.
Pieniądze są potrzebne na spłatę zadłużenia wobec wierzyciela spółki Bilfinger Berger. Jeśli lotnisko nie otrzyma kredytu to długi zostaną spłacone w formie gruntów, na których stoi terminal.
Władze portu dementują informacje, że na działkach znajduje się jakakolwiek infrastruktura lotniskowa. - Działki, o których mowa, to łącznie 11 ha terenów inwestycyjnych przylegających bezpośrednio do portu. Te działki zostały nam przekazane na mocy decyzji Skarbu Państwa z 1998 roku, natomiast terminal stoi na działce, którą dzierżawimy od spółki BRE Leasing - oznajmił rzecznik Krzysztof Domagalski. Ponadto zapewnił, że jeśli lotnisko będzie musiało oddać działki na poczet spłaty długów, nie zaszkodzi to jego działalności.
Niestety problem tkwi w tym, że port lotniczy ma problemy z uzyskaniem kredytu. Termin rozstrzygnięcia przetargu na udzielenie usługi finansowej został po raz drugi przesunięty na 29 lutego. Powodem był wniosek jednego z oferentów - banku Pekao SA.
Tagi:
Najnowsze:
|
|
Starsze aktualności:
|
|
|
Zgłoś problem z tą stroną »
|