Miau, czyli kot w kokpicie
W czwartek samolot linii Air Canada został opóźniony o ponad cztery godziny z powodu... kota.
Niesforny futrzak o imieniu Ripples leciał ze swoją właścicielką z Halifaksu do Toronto. Niestety tuż przed startem samolotu zwierzę uciekło ze specjalnej klatki, w której podróżowało.
Cały personel samolotu zaangażował się w poszukiwanie kota, który jak się okazało czmychnął do kabiny pilotów i wcisnął się w trudno dostępne miejsce kokpitu.
W związku z wydarzeniem wstrzymano wpuszczanie pasażerów na pokład i wezwano techników, aby usunęli część paneli, pod którymi ukrył się Ripples.
Jak mówią pracownicy lotniska w Halifaksie, to pierwszy przypadek ucieczki kota w samolocie.
Tagi:
Najnowsze:
|
|
Starsze aktualności:
|
|
|
Zgłoś problem z tą stroną »
|