Serwis Informacjny Branży Turystycznej

więcej »

Pyrzowice staną się popularniejsze od Balic?

Odejście dwóch przewoźników z Krakowa osłabiło niezachwianą do tej pory pozycję krakowskich Balic. Wykorzystało to lotnisko w Pyrzowicach, które zaczyna gonić swojego odwiecznego rywala.

Mimo, że oficjalnie przedstawiciele obu portów zapewniają, że żadnej rywalizacji między nimi nie ma, nie jest tajemnicą, że od lat lotniska w Balicach i Pyrzowicach konkurują ze sobą. Do tej pory katowicki port lotniczy pozostawał jednak daleko w tyle, w zeszłym roku odprawił zaledwie 2 mln pasażerów, podczas gdy Balice o ponad 1 mln więcej. Z usług krakowskiego lotniska korzystają 22 linie, natomiast z katowickiego tylko 6. W 2008 r. sytuacja ta może jednak nieco się zmienić. Początek roku pokazał bowiem, że Katowice zaczynają gonić Balice.

Katowickie lotnisko bowiem nabiera rozpędu, podczas gdy dynamika Balic spada. Tylko w styczniu pyrzowicki terminal odprawił 155,5 tys. podróżnych, czyli o prawie 60% więcej niż w styczniu roku poprzedniego. Balice są wciąż daleko w przodzie, odprawiły aż ponad 200 tys. pasażerów, ale było to tylko o 1,84% więcej niż w styczniu 2007 r. Na słaby początek roku Balic wpłynęło odejście linii Sky Europe, która zdecydowała się rozwijać swoje bazy w Bratysławie, Wiedniu i Pradze.

Piotr Pietrzak, rzecznik portu w Krakowie, wyjaśnia, że lotnisko jest właśnie w trakcie przegrupowywania sił. - Sky Europe przestał już latać, a trzej nowi przewoźnicy, którzy pojawią się na naszym lotnisku w tym roku, zaczną latać dopiero od wiosny. To rzeczywiście mogło wpłynąć na nieco mniejszą ilość pasażerów, ale nie robimy z tego dramatu - mówi Pietrzak.

Okazało się jednak, że od 1 kwietnia przewoźnik Germanwings zamiast z Balic będzie latać z Pyrzowic. Przedstawiciel linii tłumaczy, że na Górnym Śląsku jest więcej niż w Krakowie pasażerów chcących latać do Niemiec. Analitycy są zgodni, że decyzja Germanwings mogła być wynikiem m.in. tego, że Balice pobierają od linii lotniczych wyższe opłaty od Pyrzowic. - Przestali być czujni i zaczęli traktować niektórych przewoźników z góry, a Pyrzowice w tym czasie wprowadziły cały system promocji oraz ulg dla nowych linii - tłumaczy przedstawiciel jednego z tanich przewoźników.

Cezary Orzech, rzecznik GTL-u, spółki zarządzającej lotniskiem w Pyrzowicach przekonuje, że o wzrastającej popularności katowickiego lotniska zdecydowała nie tylko cena, ale także jakość usług. - Mamy dobry rozkład lotów, nowy terminal oraz nową drogę dojazdową do lotniska. Coraz częściej przyjeżdżają tu pasażerowie z województw mazowieckiego, małopolskiego czy świętokrzyskiego - twierdzi Orzech i zapewnia, że o żadnej rywalizacji z Balicami nie ma mowy. - Na rynku jest miejsce i dla jednych i drugich.

Coraz częściej słyszy się jednak, że Pyrzowice będą chciały na stałe przegonić Balice. Na razie nie wygląda na to, żeby było to możliwe. W tym roku krakowskie lotnisko zamierza odprawić 3,5 mln pasażerów, kiedy Katowice marzą o 2,6 mln podróżnych. - Jeśli Wawel przeniosą do Katowic, to zaczniemy się bać, ale na razie śpimy jeszcze spokojnie - śmieje się jeden z przedstawicieli krakowskiego lotniska.




Komentarze:

Pyrzowice kontra Balice [2008-05-10 00:57]
Troszkę żałosny komentarz o wyprzedzeniu na stałe Balic przez Pyrzowice. Żeby wyprzedzić trzeba najpierw dogonić, a to nie jest takie hop siup jak sie wydaje autorowi wypowiedzi. Więc jakby trochę ów autor wyprzedził fakty, o ile w ogóle dojdzie do choćby zrówniania się osiągnięć omawianych portów. Ponadto dziecinadą zalatuje umieszczenie w destynacjach Vizz Air'a portu lotniczego Katowice/ Kraków ( domyślam się na usilną, błagalną prośbę Pyrzowickiego portu lotniczego). Jak wiadomo przewoźnik ten nielata z Krakowa- Balic, lecz z Katowic - Pyrzowic. Pyrzowice posłużyły się nazwą Krakowa tylko dlatego, żeby przyciągnąć z zagranicy pasażerów, notabene Bogu ducha winnych, którzy lecąc na lotnisko nazwane Katowice/ Kraków mają przeświadczenie, że wylądują na jakimś krakowskim lotnisku ( bo do Krakowa zmierzają), a nie 70 km od domniemanego celu skąd nie wiadomo jak się dostać do Krakowa. Piszę to nie bez kozery. Mianowicie niedawno leciałem samolotem z Irlandii do Krakowa ( Ryanairem) i rozmawiałem z trzema Irlandczykami o tym jak dwa miesiące temu wybrali się z Irlandii do Krakowa Vizz Air'em w przeświadczeniu , że faktycznie zgodnie z nazwą destynacji dolecą do Krakowa, albo choćby w najgorszym wypadku w jego pobliże, ale nie 70 km jak się okazało w rzeczywistości.. W związku z tym kolejne loty zaplanowali sobie za posrednictwem przewoźnika, który dowiezie ich tam gdzie jest to zgodne z rozkładem lotów a nie jakos smiesznie przekombinowane. Dotyczy ten problem o wiele większej liczby zagranicznych podróżnych podróżujących do Krakowa, którzy niekoniecznie muszą wiedzieć gdzie są Katowice- Pyrzowice i potem w związku z tym czeka ich trekking do Krakowa. Może analogicznie krakowski port lotniczy chcąc przyciągnąć większą ilość pasażerów w destynacjach powinien przemianować się na np. Kraków/ Paryż? odpowiedz »

Pyrzowice kontra Balice [2008-05-10 01:01]
Faktycznie jest coś w tym. odpowiedz »