Komisja Europejska zadecydowała, że Ryanair Holdings musi zwrócić część pomocy państwowej którą otrzymał, była ona bowiem nielegalna.
Mowa o kwocie rzędu 2 - 7 mln euro. Ryanair otrzymał od Belgii wsparcie w wysokości 15 mln euro za korzystanie z regionalnego lotniska Charleroi. KE uzasadniła swą decyzję przepisami unijnymi, które precyzują, że zwrot pomocy państwowej ma następować zawsze w czasie nie dłuższym, niż 5 lat. W przypadku Ryanaira był to czas trzykrotnie dłuższy. W wyniku orzeczenia KE Ryanair może podnieść ceny każdego biletu na samoloty wylatujące z lotniska Charleroi o 6 - 8 euro. Przewoźnik ze swej strony zapowiada odwołanie od decyzji Komisji Europejskiej. Twierdzi także, że ewentualna podwyżka cen może być dwukrotnie wyższa.
Wczorajsza "Rzeczpospolita" doniosła także o innym niekorzystnym dla Ryanair wyroku - brytyjski sąd skazał irlandzkiego przewoźnika na wypłatę odszkodowania niepełnosprawnemu pasażerowi. Aby dostać się do samolotu na lotnisku w Stanstedzie musiał on wynająć za 18 funtów (25,7 euro) fotel na kółkach. Przewoźnik musi zapłacić 1336 funtów (1909 EUR) odszkodowania. Również w tym przypadku Ryanair zapowiedział odwołanie oraz podwyżkę cen biletów - o 50 pensów (0,71 EUR) na zakup foteli dla niepełnosprawnych na lotniskach w Stanstedzie, Gatwicku, Dublinie i Shannonie.