Zestaw ratunkowy i prezerwatywy niezbędne do przekroczenia granicy białoruskiej?
Wyjeżdżający na Białoruś polscy kierowcy muszą mieć w aucie zestaw ratunkowy oraz... prezerwatywy. Jeżeli nie mają, to są zawracani z granicy - pisze "Dziennik".
Nowy obowiązek wydaje się być totalnym absurdem utrudniającym podróżnym życie. Ale wielu kierowców potwierdza, iż aby nie mieć problemów przy przekraczaniu polsko0białoruskiej granicy wożą ze sobą pudełko kondomów.
O dziwnych wymaganiach służb granicznych wiele podróżujących nie wie. Inni myślą, iż to jest dowcip. Ale to nie są żarty. Za brak prezerwatyw zawrócono z granicy m.in. jadącego do polskiej parafii na Białorusi kleryka z Lublina Piotra Mrozika.
Polscy celnicy oczywiście o wymaganiach funkcjonariuszy po drugiej stronie granicy nic oficjalnie nie wiedzą.