Jak podała Żegluga Gdańska, strona rosyjska próbuje wstrzymać wszelkie rejsy po Zalewie Wiślanym. Dotyczy to zarówno pasażerskich rejsów do Kaliningradu, jak i rejsów towarowych od 1 stycznia 2006 toku.
Problem jest poważny, bowiem rejsy Elbląg - Kaliningrad cieszą się sporą popularnością m.in. dzięki sklepom wolnocłowym. W przypadku zamknięcia żeglugi straci także prace około 30 marynarzy z Żeglugi Gdańskiej.
Federacja Rosyjska chce zamknąć żeglugę powołując się na przestarzałe umowy zawarte między PRL, a Związkiem Radzieckim. Według strony rosyjskiej umowy straciły moc z chwilą wejścia Polski do Unii Europejskiej.
W tej sprawie interweniuje już polski konsul w Kaliningradzie. Jednak ponieważ nie są to pierwsze kłopoty z żeglugą po Zalewie Wiślanym (pisaliśmy w ubiegłym roku: Koniec rejsów na Zalewie Wiślanym?) sytuacja nie wygląda na najlepszą.
Być może warto, aby wreszcie nasi urzędnicy wzięli sprawy w swoje ręce i podpisali ze stroną rosyjską umowę, która zagwarantuje spokojny ruch na Zalewie Wiślanym.
Komentarze:
sbcdsmd [2008-07-08 20:44] obie strony traca pieniadze a turysci szanse na wypoczynek i atrakcyjny rejs.odpowiedz »
Żegluga po Zalewie Wiślanym [2008-02-20 22:45] Tylko przekop. Rosjanie zawsze będą sabotowali polską żeglugę po Zalewie Wiślanym. Dlaczego? Bo chcemy czegoś, w czym oni mogą przeszkodzić. To zupełnie wystarcza. "Moskal Moskalem, czyli rozbójnikiem... jemu jeżeli rąk i łba nie utną, całego świata nie poradzą krzyki." BJKodpowiedz »