Serwis Informacjny Branży Turystycznej

więcej »

UE nie będzie udostępniać szczegółowych danych podróżujących Stanom Zjednoczonym?

Trybunał w Luksemburgu nie wydał pozwolenia na ujawnianie nazwisk osób podróżujących do USA. Czy zatem Europejscy przewoźnicy będą mogli lądować na amerykańskich lotniskach?

Europejski Trybunał Sprawiedliwości unieważnił decyzję z maja 2004 r, która zezwalała liniom lotniczym na przekazywanie administracji amerykańskiej, danych osobowych pasażerów. Chcąc uniknąć zakłóceń w transatlantyckich połączeniach, sąd w Luksemburgu postanowił, że wygasa ona 30 września. Do tego czasu Komisja Europejska musi przygotować nowe prawo, które spełni wymagania strony amerykańskiej oraz będzie zgodne z unijnymi traktatami.

Obecnie europejscy przewoźnicy, w ciągu 15 minut po starcie samolotu udającego się do USA, przekazują amerykańskim władzom pełne informacje o wszystkich pasażerach na pokładzie (imię, nazwisko, numer telefonu, a nawet numer karty kredytowej!). Amerykanie uważają, że dane te są im potrzebne do wyszukiwania potencjalnych terrorystów. Odstąpienie od tej procedury, grozi karą pieniężną ze strony administracji amerykańskiej, a nawet zakazem lądowania na lotniskach w USA!

- Werdykt sądu nie odnosi się do treści decyzji, ale do podstawy prawnej - poinformował rzecznik Komisji Europejskiej, Johannes Laitenberger. Trybunał nie orzekł, czy przekazywanie danych narusza prawo do prywatności, a przyjął wyłącznie, że zastosowana przez Brukselę uproszczona procedura uchwalania prawa, z pominięciem zgody Parlamentu Europejskiego - jest nielegalna. Należy dodać, że to właśnie w Strasburgu, grono zwolenników ochrony prywatności zakwestionowało konieczność przekazywania Amerykanom, aż 34 rodzajów informacji!