Koniec kryzysu w lotnictwie?
Tematyka:
linie lotnicze, loty, przeloty, tradycyjne, tanie, wzrost, ożywienie, kryzys, lotnictwo, pasażerowie, LOT, Ryanair, Centralwings, Easy Jet,, do, irlandii, przewozy, pasażerskie, tanich, linii, lotniczych, kryzys w lotnictwie, IATA,
Nie ma wątpliwości, że lotnicze przewozy pasażerskie cieszą się rosnącą popularnością. Ożywienie na rynku równoważą jednak rosnące ceny paliw i inne koszty, które znacznie uszczuplają zyski linii lotniczych.
Wszyscy liczący się przewoźnicy notują wzrost liczby pasażerów - dotyczy to zarówno tanich linii lotniczych, jak i tradycyjnych przelotów.
Bardzo duży wzrost osiągnął w tym roku Ryanair - liczba pasażerów we wrześniu wyniosła 3,02 mln osób, co jest wynikiem lepszym o jedną trzecią w porównaniu do zeszłego roku.
Dobre wyniki zanotował także Easy Jet, który przewiózł o 16,5 procent więcej pasażerów niż we wrześniu 2004.
Tradycyjne linie lotnicze także nie narzekają na brak klientów. Według danych Air France - KLM we wrześniu ruch wzrósł o 9,6 procenta. SAS podaje, że liczba pasażerów zwiększyła się o 7,8 procenta, a w przypadku British Airways jest to 7,8 procenta.
Polskie Linie Lotnicze LOT zanotowały sporą popularność tras atlantyckich, na których liczba pasażerów przekroczyła o kilkanaście procent zakładany poziom.
Należąca do LOT-u spółka Centralwings również zanotowała sukcesy. We wrześniu udało się utrzymać wskaźnik zapełnienia samolotów na poziomie z sezonu letniego. Dużym zainteresowaniem cieszą się nowo uruchomione połączenia do Irlandii. W związku z tym, spółka zamierza przed końcem roku powiększyć flotę o jeszcze jeden samolot, a do końca 2006 roku ma to być w sumie 10 maszyn.
Według rzecznika PLL LOT, wzrastająca liczba pasażerów nie oznacza jednak znacznego wzrostu zysków linii lotniczych, bowiem spadają przychody na pasażera, a koszty nie maleją.
Według IATA, koszty paliwa ponoszone przez linie lotnicze wzrosną w tym roku do 97 mld dolarów co jest sumą rekordową (w 2004 roku te koszty wyniosły 63 mld dolarów).
Według Krzysztofa Rudnickiego, dyrektora polskiego oddziału IATA, za wcześnie aby mówić o końcu kryzysu w lotnictwie ponieważ wzrost jest spowodowany w dużym stopniu wkroczeniem na rynek tanich linii lotniczych. Nie ma jednak watpliwości, że nastąpiło ożywienie i coraz więcej osób chce latać.