Od 1 maja zniknęły kolejki ciężarówek na granicy polsko-niemieckiej. Celnicy opuścili przejścia graniczne wkrótce po północy 1 maja. Zaobserwowano ożywienie ruchu przygranicznego. Samochody osobowe nie muszą czekać na przejazd przez granicę. Według funkcjonariuszy SG w Słubicach trzy czwarte osób przekraczających od soboty granicę stanowią Niemcy.
Na przejściach granicznych na lotniskach międzynarodowych także od 1 maja nastąpiły zmiany. Podróżni mniej czasu poświęcają na odprawę, bo celnicy nie kontrolują przewożonych towarów na liniach wewnątrz Unii. O jedną trzecią spadła liczba klientów sklepów wolnocłowych - pasażerowie udający się do krajów UE muszą tu zapłacić akcyzę i podatek.
Według "The Times" 2 maja na dworzec w Dover przyjechało ok. tysiąca osób więcej niż zwykle. Z Polski przyjechało tego dnia do Anglii ok. 40 autokarów. Anglicy przygotowali się na przyjazd 50 - 75 autokarów dziennie z Europy Środkowej i Północno- Wschodniej.