Serwis Informacjny Branży Turystycznej

więcej »

Niemcom i Anglikom opłaca się przyjechać do Polski na zakupy!

Prawie milion cudzoziemców przyjedzie do Polski w tym roku tylko po to, żeby zrobić u nas zakupy - podała Rzeczpospolita.

Zagranicznych turystów, którzy odwiedzą polskie bazary i sklepy, będzie w 2006 roku nieznacznie mniej niż w 2005. Ale mimo to ich wydatki będą wyższe - cudzoziemcy, którzy przyjadą do naszego kraju na jeden/dwa dni, zostawią u nas 3,1 mld USD, czyli o 100 mln USD więcej niż w 2005 r.


Obecnie do Polski na zakupy najczęściej przyjeżdżają Rosjanie, Ukraińcy, Białorusini i Niemcy. Coraz częściej uroki robienia zakupów w Polsce dostrzegają również mieszkańcy Wielkiej Brytanii.

Turystyka zakupowa rozwija się dzięki rozwojowi komunikacji. Dzięki bardzo dobrym połączeniom kolejowym pomiędzy Berlinem a stolicą Wielkopolski Poznaniem staje się coraz chętniej odwiedzany przez mieszkańców Berlina i Brandenburgii. Natomiast tanie loty z brytyjskich miast sprawiają, że Polska staje się powoli rajem zakupowym dla mieszkańców Wielkiej Brytanii.

Gdzie przyjeżdżają na zakupy cudzoziemcy?

Podlaskie i Białystok

Białystok jest chętnie odwiedzany przez Rosjan, Białorusinów i Ukraińców. - Codziennie przyjeżdża kilkanaście wypełnionych po brzegi autokarów ze Wschodu do supermarketu Auchan. Zainteresowanie zakupami w Polsce jest tak duże, że są organizowane specjalne kursy autokarów. Kiedy przyjeżdżają do nas wycieczki szkolne czy studenckie, ich uczestnicy proszą przewodników, aby mniej czasu poświęcić na zwiedzanie zabytków, a więcej spędzić w sklepach - powiedziała Rzeczpospolitej Izabela Łysko z Podlaskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej.

Goście zza wschodniej granicy to jedna czwarta klientów białostockich sklepów - z materiałami budowlanymi, elementami wyposażenia wnętrz, chemią gospodarczą, ubraniami.

W podlaskim znacznie mniej jest gości innych nacji. Jeżeli jednak są, to najczęściej latem, gdy przyjeżdżają z Mazur. Kupują wtedy rękodzieło ludowych twórców, ubrania, buty. Są to turyści z Niemiec, Anglii i Stanów Zjednoczonych.

Poznań

W poznańskich sklepach dominują Niemcy, szczególnie chętnie odwiedzający duże centra handlowe oraz markety specjalistyczne, m.in. meblowe Ikea i budowlane Castorama. Kupują oni najchętniej odzież (również polskich producentów), obuwie, artykuły dekoracyjne i wyposażenia wnętrz oraz polskie produkty spożywcze. - Zagranicznych klientów coraz częściej widujemy między straganami na poznańskich rynkach owocowo-warzywnych. Latem dużym zainteresowaniem cieszą się jarmarki staroci - opowiada Jan Wawrzyniak, dyrektor Poznańskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej.

Dzięki tanim połączeniom lotniczym miasto zaczynają odwiedzać również Brytyjczycy. - Jadają w naszym barze. Kupują kosmetyki, odzież, jedzenie. Wszystko polskie, gdyż sprzedajemy niemal wyłącznie rodzime produkty - opowiada jeden z kupców z hali targowej Orbi z Gorzowa Wielkopolskiego.


Turystykę zakupową w Poznaniu jest wspomagana akcjami marketingowymi. "Poznań dla fanów zakupów" to jedna z części niemieckojęzycznej strony internetowej miasta przygotowanej w połowie ubiegłego roku specjalnie dla Niemców - mieszkańców Berlina i Brandenburgii.