Serwis Informacjny Branży Turystycznej

więcej »

Regionalne porty lotnicze mogą się rozbudowywać dzięki środkom unijnym

Lotniska regionalne, ulokowane na zachodzie Polski mogą się stać pomostem łączącym Polskę z Europą oraz konkurować o pasażerów z portami niemieckimi. W ich rozwoju mają pomóc fundusze unijne.

W połowie lutego bieżącego roku Centralwings uruchomił stałe połączenie z Goleniowa do Dublina. Obecnie ze Szczecina można polecieć również do trzech miast niemieckich - Lipska, Frankfurtu nad Menem i Düsseldorfu, a także do Warszawy i Londynu. Połączenie do Londynu obsługuje Ryanair. Pojawienie się irlandzkiego przewoźnika na regionalnym lotnisku uważane jest w branży za zapowiedź szybkiego rozwoju tego portu.

Liczba pasażerów w Goleniowie zwiększyła się ze 130 tys. w 2005 roku do ponad 200 tys. w roku minionym. Krzysztof Domagalski z zarządu spółki Port Lotniczy im. NSZZ "Solidarność" Szczecin-Goleniów zaznacza - Już teraz jesteśmy najważniejszym lotniskiem w euroregionie Pomerania, czyli na obszarze niemieckiego Pomorza Przedniego i części Meklemburgii oraz, oczywiście, naszego Pomorza Zachodniego. Chcemy konkurować o pasażerów z sąsiednimi portami, zarówno krajowymi, jak i zagranicznymi. Mieszkańcy północno-wschodniej części Niemiec korzystali dotychczas z Schönefeld i innych lotnisk berlińskich. Ostatnio coraz częściej wybierają Szczecin.

Z przejścia granicznego w Kołbaskowie do Goleniowa jest zaledwie 18 km, czyli około 15 minut jazdy autostradą A-6. Dodatkowo ceny za pozostawienie samochodu na parkingu przy lotnisku są kilkakrotnie mniejsze niż w Berlinie. Według danych szacunkowych 5 - 7% pasażerów w szczecińskim porcie to Niemcy. Natomiast dwa lata temu nie było ich prawie wcale.

Zwiększenie popularności Goleniowa wśród niemieckich klientów jest efektem otwarcia granicy po wejściu Polski do Unii Europejskiej, skutecznej promocji, ale przede wszystkim budowy nowego, większego i dużo wygodniejszego terminalu pasażerskiego. Był on budowany etapami od 2001 roku. Drugi etap został zakończony w 30% dotacją ze środków unijnych. Szczecin wykorzystał taką możliwości jako pierwszy port lotniczy w kraju. Jednak potrzeba było do tego dużo inwencji. Dotację uzyskano z funduszu Interreg IIIA, który przeznaczony jest na rozwój współpracy transgranicznej, a którego powiązanie z infrastrukturą lotniczą nie było aż tak oczywiste. Wniosek o otrzymanie funduszy uzasadniano między innymi tym, że rozwój regionów przygranicznych to również budowa przejść granicznych. A każde lotnisko międzynarodowe jest przejściem granicznym.

Koncepcja rozbudowy lotniska na Pomorzu Zachodnim, który może służyć całemu regionowi po obu stronach granicy, spodobała się samorządom zarówno w Polsce, jak i w Niemczech.

Rozbudowa szczecińskiego terminalu została zakończona oraz pomyślnie rozliczona. Na rachunek portu wpłynęło 4,3 mln zł z UE. Obecnie zarząd planuje remont pasa startowego, dróg kołowania, miejsc postojowych dla samolotów oraz urządzeń nawigacyjnych. Jednak takie inwestycje to wydatek około 80 mln zł. Na taki cel dotacje można uzyskać z programu operacyjnego "Infrastruktura i środowisko", na realizację którego przeznaczono w latach 2007 - 2013 aż 26 mld euro, w tym 21,2 mld ze środków europejskich, przede wszystkim z Funduszu Spójności.

Pośród kilkunastu priorytetów programu znajduje się między innymi rozwój transeuropejskich sieci transportowych TEN-T (Trans-European Network for Transport), w tym także ważnych dla postępów integracji w Europie portów lotniczych. Do tej grupy zaliczono osiem polskich lotnisk, na których dofinansowanie rozbudowy przeznaczono 340 mln euro. Dodatkowo też, na modernizację systemów nawigacyjnych, dzięki którym polskie porty będą mogły przyjmować samoloty także w trudnych warunkach meteorologicznych planuje się wydać 100 mln euro.

Mimo, że Szczecin znalazł się w grupie lotnisk, które składają się na infrastrukturę europejskich korytarzy transportowych, będzie musiał na unijne dotacje poczekać. Szybciej otrzyma je lotnisko Wrocław-Strachowice, które znalazło się na krótkiej liście przyszłych beneficjentów programu.

Duże znaczenie miało położenie Wrocławia na komunikacyjnej mapie Europy: w sąsiedztwie autostrady oraz węzła dróg o znaczeniu międzynarodowym, a także w sercu silnego gospodarczo, zurbanizowanego regionu. Na samym Dolnym Śląsku mieszka 3,5 mln osób. Przy założeniu, że każdy mieszkaniec dwa razy w roku wybierze się w podróż samolotem, a taki wskaźnik przyjmuje się w Europie Zachodniej, potrzebne jest lotnisko, które może obsłużyć 7 mln pasażerów rocznie. Lotniskiem takim ma być port Strachowice, współpracujący z "dolotowymi" i biznesowymi portami w Jeleniej Górze i Lubinie.

Ruch na wrocławskim lotnisku zwiększał się bardzo powoli. Dopiero w 1993 roku uruchomiono pierwsze połączenie zagraniczne - z Frankfurtem. W drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych wybudowano terminal krajowy oraz międzynarodową halę odlotów, przeznaczone na około 800 tys. pasażerów. W 2000 roku liczba pasażerów minimalnie przekroczyła 200 tys. Według szacunków do miliona miła się zbliżyć dopiero około roku 2010. Jednak dynamiczny rozwój polskiego lotnictwa przekreślił dotychczasowe przewidywania. W ubiegłym roku liczba podróżnych wzrosła aż o 400 tys., do 860 tys. Natomiast w bieżącym roku ma być ich już 1,2 mln.

Obecnie Strachowice są ulubionym portem tanich przewoźników. Liczbę operacji zwiększają również LOT i Lufthansa, głównie do Niemiec, Wielkiej Brytanii i Włoch. Włodzimierz Sałek, wiceprezes spółki Port Lotniczy Wrocław SA zaznacza - Nasze starania o dotacje unijne trwają od roku i są coraz bliższe szczęśliwego finału. Musimy przede wszystkim zbudować nowy, kilkakrotnie większy terminal.

Budowa terminalu ma kosztować 120 mln zł. Planuje się również modernizację systemu nawigacyjnego, na co potrzebne jest kolejne 80 mln. Potrzebne jest także przedłużenie pasa startowego z 2,5 do 3 km, budowa trzech dróg, które umożliwią jego szybkie opuszczenie (speedwayów), atakże nowych miejsc postojowych dla samolotów. Wszystko razem ma kosztować 600 mln zł, z czego według nawet połowa może pochodzić z funduszy unijnych.

Oprócz lotnisk, które znalazły się w sieci TEN-T istotną rolę w rozwoju transportu lotniczego odgrywają także mniejsze, lokalne lotniska. One mogą liczyć na dotacje ze środków przewidzianych na realizację regionalnych programów operacyjnych. Własne lotnisko dla samorządów jest często kwestią nie tylko korzyści dla regionu w postaci zwiększenia jego atrakcyjności dla inwestorów, ale również sprawą lokalnego patriotyzmu.

W województwie lubuskim ma zostać przeznaczone 4 - 5 mln euro z programu regionalnego na rozbudowę oraz modernizację lotniska Zielona Góra-Babimost. Natomiast port lotniczy w Zegrzu w pobliżu Koszalina ma otrzymać z takiego programu dla województwa zachodniopomorskiego 12 mln euro.