Serwis Informacjny Branży Turystycznej

więcej »

Ryanair jednak przejmie Aer Lingusa?

Największy tani przewoźnik lotniczy Ryanair skupuje akcje linii Aer Lingus. Obecnie, mając 29,4% akcji, może już blokować niekorzystne dla siebie decyzje irlandzkiego konkurenta. Tym samym przewoźnik naraża się na otwarty konflikt z Komisją Europejską, która nie zgodziła się na przejęcie Aer Lingusa. W czerwcu Komisja zaleciła również sprzedaż części 25% pakietu akcji spółki znajdującego się wówczas w posiadaniu Ryanaira.

Prezes Ryanaira Michael O'Leary nie walczy jednak o akcje irlandzkiego konkurenta, ale o należące do niego tzw. działki czasowe (sloty) na londyńskim lotnisku Heathrow. Slot to gwarancja godziny startu, przelotu i lądowania, który dla linii lotniczych dzisiaj ważny jest tak samo jak samoloty. Na Heathrow, najbardziej zatłoczonym lotnisku świata, są one szczególnie cenne. Aer Lingus, sprywatyzowany w zeszłym roku, tnie koszty i likwiduje niektóre połączenia. Prezes - Dermot Mannion chciał oddać część połączeń Londyn - Shannon i przenieść bazę z południa Irlandii do Belfastu w Irlandii Północnej, gdzie płace są znacznie niższe. Po stronie Ryanaira stanęli pracownicy Aer Lingus, obawiający się zmniejszenia zatrudnienia w związku z planowaną przeprowadzką.

Rozwijający się Ryanair natychmiastowo potrzebuje nowych połączeń łączących Irlandię z Wielką Brytanią. Przewozy z Dublina zamierza powiększyć o milion pasażerów rocznie. Wiadomo, że część nowych pasażerów odbierze Aer Lingusowi, którego uważa za linię źle zarządzaną. Według przedstawicieli Ryanaira, ich szefowie mogliby zapewnić Aer Lingusowi sprawniejsze zarządzanie niż obecne kierownictwo. Aer Lingus powinien umocnić się w Belfaście, ale nie kosztem połączeń Shannon - Heathrow - oświadczył Ryanair w ostatnim oświadczeniu.

Komisja Europejska obawia się jednak, że gdyby Ryanair przejął Aer Lingusa, miałby ponad 60% połączeń z Irlandii, co spowodowałoby wzrost cen biletów. Michael O'Leary zadeklarował jednak, że po przejęciu Aer Lingusa (chciałby mieć 50,1% akcji) obniży ceny biletów o 2,5% rocznie, a nazwa konkurenta nie zniknie z rynku. Oznacza to jednak zwolnienie 3,2 tys. pracowników.

Po raz pierwszy Ryanair złożył ofertę odkupienia 28% akcji Aer Lingusa na początku października ubiegłego roku. Dysponował wówczas 16% pakietem akcji. 15 grudnia, kiedy wznowił propozycję, był już właścicielem 25%.