Rzeszów dąży do uruchomienia połączenia lotniczego z Lwowem
Tematyka:
loty Lwów, Rzeszów, Wrocław, Jasionka, Odessa, Kijów, Ukraina, LOT, Katarzyna Krasnodębska, połączenie, Krzysztof Rokosz, opłaty lotniskowe, przewoźnik, Ryanair, Direct Fly, Jakub Mielniczuk, Jarosław Sztucki, z, rzeszowa, w, rzeszowie, rzeszow, a, jasionki, do, połączenia, lotnicze, lwowa, polaczenia
Polecimy z Rzeszowa do Lwowa?
Port lotniczy w Rzeszowie jest coraz bliżej uruchomienia połączeń lotniczych z Lwowem. Dyrekcja rzeszowskiego lotniska chce, żeby w Jasionce lądowały samoloty, które lecą z Wrocławia na Ukrainę.
Przedstawiciele polskiego oraz ukraińskiego rządu spotkali się w Arłamowie, aby porozmawiać na temat uruchomienia połączenia Rzeszów - Lwów. Krzysztof Rokosz, rzecznik wojewody podkarpackiego wyznał - Choć może nie jest to krok milowy, to jednak obie strony zgodziły się, że takie połączenie jest potrzebne.
Ukraińska zgoda jest bardzo ważna, ponieważ jeszcze w maju tego roku Ukraina nie była przychylnie nastawiona do liberalizacji umowy o komunikacji lotniczej.
Katarzyna Krasnodębska z Urzędu Lotnictwa Cywilnego wyjaśnia - Obowiązująca od 1994 roku umowa jest bardzo restrykcyjna. Przewoźnik, który zamierza latać na Ukrainę, musi dogadać się oraz podpisać umowę z przewoźnikami ukraińskimi. Przewoźnicy, którzy latają z Polski muszą płacić bardzo wysokie opłaty lotniskowe. Krasnodębska dodaje - ULC chce tę umowę zmienić, by przewoźnicy bez przeszkód mogli latać z Polski na Ukrainę i z powrotem.
Obecnie istnieje możliwość uruchomienia stałego połączenia lotniczego z trzech polskich lotnisko do Kijowa, Lwowa i Odessy. Jednak linie lotnicze tego nie wykorzystują, ponieważ opłaty na ukraińskich oraz polskich lotniskach w ramach obowiązującej teraz umowy są zbyt wysokie. Rozmowy na temat otwarcia nieba dla Polski oraz Ukrainy mają być prowadzone w październiku. Wówczas między oboma krajami może zostanie podpisana nowa umowa, zwana bilateralną. Rzeczniczka ULC zaznacza - Wtedy nie będzie ograniczeń typu skąd, dokąd i jak często mają latać samoloty.
LOT rozważa uruchomienie linii z Rzeszowa do Lwowa. Jakub Mielniczuk z LOT poinformował - Robimy analizy, czy takie połączenie będzie opłacalne.
Dyrekcja Portu Lotniczego w Jasionce jest przekonana, że nie będzie z tym problemów, ale sugeruje trochę inne rozwiązanie. Wiesław Mardosz, szef podrzeszowskiego lotniska wyjaśnia - Lepiej, żeby LOT uruchomił takie połączenie z Wrocławia do Lwowa i z powrotem. Samolot mógłby mieć międzylądowanie w Rzeszowie. We Wrocławiu mieszka sporo ludzi z ukraińskimi korzeniami i chętnie lataliby do Lwowa i na odwrót. Wtedy przewoźnik nie martwiłby się tak bardzo, że w samolocie nie zapełnią się miejsca.
Pomysł spodobał się dyrekcji Międzynarodowego Portu Lotniczego we Wrocławiu. Jarosław Sztucki, wiceprezes wrocławskiego portu przyznał - Odcinek Rzeszów - Lwów jest zbyt krótki. Warto go przedłużyć. Jeżeli zmienią się regulacje prawne między Polską a Ukrainą i jakiś przewoźnik złoży nam ofertę, to na pewno przyjmiemy ją z otwartymi ramionami. Na razie jednak połączenie ze Lwowem jest w powijakach.
Połączenie Rzeszów - Lwów nie daje gwarancji powodzenia. W kwietniu ubiegłego roku takie połączenie chciał uruchomić Direct Fly. Wówczas bilet miał kosztować około 60 euro, a lot miał trwać nie dłużej niż pół godziny. Jednak żadne z rzeszowskich biur podróży nie zdecydowało się na sprzedaż biletów na tej trasie.
Jednak tym razem władze województwa są nastawieni bardziej optymistycznie. Krzysztof Rokosz wyznał - Mamy połączenia z Nowym Jorkiem. Właśnie tym chcemy ściągnąć do siebie Ukraińców, którzy mogliby latać z Rzeszowa za ocean. Prowadzone są także rozmowy z LOT-em, by uruchomił połączenia z Kanadą.
Sceptycy uważają, że bez nowego terminalu w Jasionce o uruchamianiu kolejnych połączeń nie należy nawet myśleć. Zaznaczają, że już teraz w terminalu jest tłoczno, a sytuacja ulegnie pogorszeniu w listopadzie, kiedy Ryanair uruchomi połączenie do angielskiego Bristolu dwa razy w tygodniu.