Kto dokończy autostradę A1?
Tematyka:
autostrada, A1, Grudziądz, Toruń, Gdańsk, z Grudziądza do Torunia, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, koncesja, Gdańsk Transport Company, GTC, Aleksander Kozłowski, kosztorys, Andrzej Maciejewski, cena, kilometra, autostrady, na, wykonawcy, marzy, budowa
Co dalej z budową autostrady A1?
Ministerstwo Transportu zapowiedziało, że każdy kilometr autostrady A1 na odcinku Grudziądz - Toruń zbuduje o 2 mln euro taniej niż GTC, która otrzymała koncesję na budowę tej drogi. Jednak może okazać się to nierealne.
Odcinkiem autostrady A1 z Grudziądza do Torunia, liczącym 62 kilometry ma się zająć Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Minister transportu wydał we wtorek, 16 stycznia decyzję o wygaśnięciu koncesji na budowę i eksploatację 150-kilometrowego odcinka autostrady A1 z Gdańska do Torunia wydanej w 1997 roku spółce Gdańsk Transport Company. Budowa odcinka Gdańsk - Nowe Marzy pod Grudziądzem już trwa, dlatego też resort mógł odebrać GTC tylko drugi odcinek z Grudziądza do Torunia. Aleksander Kozłowski, członek rady nadzorczej GTC zapewnia - Będziemy się od tej decyzji odwoływać, oficjalnie jej jednak jeszcze nie otrzymaliśmy.
GTC zadeklarowało wybudowanie autostrady Grudziądz - Toruń wraz z czterema znajdującymi się na niej mostami w cenie 7,4 mln euro za kilometr. Natomiast Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapowiedziała, że jest w stanie zbudować jeden kilometr autostrady o ponad 2 mln euro taniej. Jednak może mieć duży problem ze znalezieniem wykonawców, którzy będą chcieli pracować za takie pieniądze.
Kosztorys, który powstał w GDDKiA w marcu 2006 roku przewidujący wybudowanie kilometra autostrady za 5 - 6 mln euro. Jednak od tamtego czasu ceny materiałów budowlanych oraz robocizny wzrosły o kilkadziesiąt procent. Potwierdzają to ostatnie przetargi, które dyrekcja ogłaszała na budowę dróg i autostrad. W przyszłym tygodniu GDDKiA ma podpisać kontrakt na budowę 15 km śląskiego odcinka autostrady A1 między Sośnicą, a Bełkiem. Najniższa oferta wynosi 213,5 mln euro, czyli około 14 mln euro za kilometr. Natomiast najtańsza oferta, która została zgłoszona w przetargu na budowę 20 kilometrów trasy A4 między Krakowem, a Szarowem wynosi blisko 840 mln zł, czyli około 11 mln euro za kilometr.
Najtańsza propozycja na budowę odcinka ekspresowej siódemki Grójec - Białobrzegi wynosiła 7,5 mln euro za kilometr. Firmy nie chcą budować po cenach, które proponuje państwo, gdyż według nich kosztorysy są zaniżane. GDDKiA pod hasłem zawyżania cen unieważnia kolejne przetargi. To jednak znacznie wydłuża realizację inwestycji.
Dodatkowo, państwo za mniejsze pieniądze zajmuje się zazwyczaj budową dróg, które nie są do końca autostradami - nie mają między innymi: sieci telefonów alarmowych, punktów obsługi podróżnych, punktów pobierania opłat. Tym powinna zająć się spółka, która eksploatuje trasę. Jednak to także kosztuje i wcale niemało, bo nawet 1 mln euro za kilometr.
Dotychczas resort transportu nie wyłonił żadnego operatora wybudowanej przez państwo trasy: ani na odcinek A4 Krzyżowa - Katowice, ani A2 z Konina do Strykowa. Koncesjonariusz powinien oddać trasę o parametrach autostrady. Autostrada Wielkopolska, która prowadzi z rządem negocjacje warunków budowy 105 kilometrów A2 między Świeckiem, a Nowym Tomyślem, szacuje, że wybudowanie kilometra będzie kosztować około 6,1 - 7 mln euro. Robert Nowak, wiceprezes spółki do spraw finansowych zaznacza - Tyle uzgodniliśmy w październiku 2004 roku. Teraz musimy uwzględnić między innymi wzrost cen materiałów budowlanych. Ostateczny koszt budowy nie został jeszcze ustalony.
Jeszcze rok temu średnia cena budowy jednego kilometra autostrady lub drogi ekspresowej w Polsce wynosiła około 5,5 mln euro za kilometr. Natomiast obecnie koszt ten wzrósł do około 7,5 mln euro. Dokładnie za taką cenę autostradę A1 miała wybudować GTC.
Na zmianie wykonawcy autostrady mogą skorzystać kierowcy. Andrzej Maciejewski, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wyjaśnia - Państwo nie musi zarabiać na eksploatacji autostrady tak jak prywatna firma, dla której opłaty to podstawa zwrotu z inwestycji. Dlatego cena przejechania kilometra państwową trasą może być niższa. Dodaje, że zarządzanie przez GTC autostradą od Gdańska do Grudziądza będzie kosztować Skarb Państwa 300 mln zł rocznie. Jednak trasą tą będzie na początku jeździć za mało samochodów, aby mogła sama na siebie zarobić. Właśnie takie dopłaty GTC wynegocjowała przy podpisywaniu ostatecznej wersji kontraktu.
Jeszcze nie wiadomo, jak zaistniała sytuacja wpłynie na termin oddania całej trasy z Gdańska do południowej granicy, która według planów rządu miała być gotowa do 2010 roku.
Jeśli minister transportu podtrzyma swoją decyzje, GTC będzie mógł się od niej odwołać do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Resort oszacował odszkodowanie dla GTC za zabranie koncesji na 10 mln euro. Aleksander Kozłowski zaznacza - Odszkodowanie to ostateczność, zależy nam na budowie drogi.