Zeszłotygodniowy protest pracowników PKP PLK naraził spółkę na kilkadziesiąt tysięcy złotych strat. Koszty strajku podsumowują również PKP Intercity i PKP Przewozy Regionalne. Nadszarpnięty został dobry wizerunek kolei a wielu klientów zrezygnowało z jej usług.
Krzysztof Celiński, prezes PKP PLK, podczas obrad Sejmowej Komisji Infrastruktury, poinformował o otrzymanych od przewoźników sygnałach o możliwości wystąpienia o odszkodowania za opóźnione i odwołane z powodu protestu pociągi. O zwrot pieniędzy prezes zamierza zwrócić się do protestujących.
Strajk rozpoczął się w czwartek rano, kiedy związkowcy PKP PLK zablokowali dworzec w Katowicach. Po południu dołączyli do nich kolejarze z Gdańska. Powodem protestów są zbyt niskie zarobki - związkowcy domagają się poprawy warunków pracy oraz 100 zł netto podwyżki od 1 stycznia. Władze PLK oferują im około 50 zł netto od 1 marca.
Michał Wrzosek, rzecznik Grupy PKP twierdzi, że zgodnie z prawem kolejarze nie mogą otrzymać wyższej podwyżki, ponieważ muszą zmieścić się w granicach wskaźnika wzrostu wynagrodzeń. Dodaje również, że żądania finansowe związkowców przekraczają możliwości firmy, której działaniem priorytetowym jest znalezienie pieniędzy na modernizacje i remonty torów.
Z powodu strajku przewoźnicy musieli odwołać kilkanaście pociągów, a w kilku przypadkach skrócić trasy. Protest przysporzył wiele problemów również przewoźnikom. Znaczna część pasażerów odwołała podróż, wielu zażądało zwrotu pieniędzy za bilety (z powodu odwołania pociągu przysługiwało im 100% zwrotu).
Z powodu problemów z ok. 30 pociągami, spółka PKP Przewozy Regionalne musiała zapłacić za autobusy zastępcze. PKP Intercity nadal liczą straty finansowe, bardziej obawiają się jednak utraty wizerunku wśród pasażerów. Przewoźnicy towarowi mieli więcej szczęścia ponieważ przewóz towarów w większości odbywa się w nocy lub po trasach omijających dworce pasażerskie.
Komentarze:
Strajk kolejarzy spowodował ogromne straty [2007-03-09 16:21] Ciekawe dlaczego kolejarze zawsze blokują dworce i pociągi pasażerskie, a nie towarowe. Jest im zawsze przykro z tego powodu itp, a tu po prostu kary umowne za opóźnienia dostaw są o wiele większe niż ewentualne roszczenia pasażerów.odpowiedz »