Mgła generuje straty przewoźników i portów!
Tematyka:
polskie lotniska, mgła, utrudnienia, spadek widoczności, odwołanie lotów, postój maszyn, koszty mgły, przewoźnicy, straty spowodowane mgłą, Michał Jaworski, dyżurny synoptyk IMGW, urządzenie nawigacyjne, Instrumental Landing System, Piotr Pietrzak, rzecznik lotniska, Balice, Okęcie, Lublinek, Michał Marzec, prezes portu, Rębiechowo, Włodzimierz Machaczyński, wiceprezes portu lotniczego, straty przewoźników, sfinansowanie dojazdów pasażerów do portu, Sky Europe, LOT, Centralwings, Izabela Bogus, rzecznik, lotnisko, pogoda, powodu mgly, mgla, loty
Mgła sparaliżowała połowę polskich lotnisk!
Z powodu mgły, straty na polskich lotniskach sięgają już kilku milionów. - Mgła powinna zacząć znikać dzisiaj, począwszy od zachodu kraju - powiadomił Michał Jaworski, dyżurny synoptyk IMGW.
W ciągu ostatnich dwóch dni, krakowski port musiał odwołać ponad 30 rejsów. - Każdy samolot zostawia w naszym porcie ok. 10 tys. zł - poinformował Piotr Pietrzak, rzecznik lotniska w Balicach. Ponad 300 lotów odwołało już Okęcie. Samolotów nie obsługiwały również porty w Bydgoszczy i Poznaniu, a Łódź odwołała trzy rejsy. Wczoraj mgła sparaliżowała również łódzki Lublinek, który jeszcze do popołudnia awaryjnie przyjmował maszyny. - Noc spędziło u nas kilka nadprogramowych samolotów - oświadczył Michał Marzec, prezes portu. Opłaty za pobyt nieplanowanych maszyn, niestety nie równoważą strat. Każdy samolot, który nie przyleciał i nie odleciał - to strata kilkunastu tysięcy złotych.
Obecnie żaden polski port, nie posiada urządzenia nawigacyjnego - Instrumental Landing System, które umożliwia obsługiwanie samolotów na wysokości 100 stóp, gdy widoczność spada poniżej 300 m. Natomiast pogoda pozwalała na lądowanie, wyłącznie w Gdańsku i Katowicach. Rębiechowo zarabia na utrudnieniach pogodowych, ok. 50 tys. zł dziennie. Niestety już pojawiły się problemy z miejscem dla kolejnych samolotów. Na płycie przewidzianej na 15 maszyn, noc spędziło 25. - Musieliśmy wprowadzić ograniczenia dla kolejnych chętnych, mogą jedynie zostawić pasażerów i muszą natychmiast odlecieć - wyjaśnił Włodzimierz Machaczyński, wiceprezes portu lotniczego w Gdańsku.
Straty dotkną także przewoźników, zobowiązanych do sfinansowania dojazdów pasażerów do portu, w którym samolot miał wylądować. Poza tym, płacą za postój maszyn. - Jak do tej pory odwołaliśmy osiem lotów, z których miało skorzystać ok. 100 osób, musimy im zapewnić bilet na inny rejs lub zwrócić pieniądze - oznajmił Eryk Kłopotowski, rzecznik Sky Europe, który dodał, iż straty przewoźnika mogą sięgnąć nawet setek tysięcy złotych. LOT zmuszony był odwołać ponad 300 lotów, a Centralwings przełożył cztery. - Dodatkowy koszt każdego z nich to od kilku do 10 tys. euro, ponad 100 osób nocowało na nasz koszt w Rzymie - poinformowała Izabela Bogus, rzecznik Centralwings.